JADŁOSPIS


JADŁOSPIS :

sobota, 5 października 2013

Miód pitny - trójniak

Długo się przygotowywałem. Czytałem. Szukałem opinii. Kupowałem sprzęt i składniki. I w końcu nastawiłem swój pierwszy miód pitny trójniak (czyli 1 część mionu i 2 części wody) z dodatkiem soku z jeżyn czyli jeżyniak :-)

Niestety co z tego wyjdzie jeszcze nie wiem - piszą, że najwcześniej po 1 roku nadaje się do spożycia.
Czy wytrzymam ?

 
Ciekawe źródła:
 


Ciasto bananowo-czekoladowe


Pozostało mi sporo bananów niewykorzystanych w ostatnim tygodniu :-)

Źródło: http://magiawkuchni.blox.pl/2012/08/Ciasto-bananowo-czekoladowe.html

Składniki (zrobiłem 1,5 porcji i wyszły 2 keksówki):
  • 2 jajka
  • 150 g cukru trzcinowego
  • otarta skórka z jednej pomarańczy (dodałem skórkę z 1 pomarańczy i skórkę kandyzowaną, w źródle jest napisane, że można użyć kórki suszonej)
  • 350 g rozgniecionych bananów (3 sztuki rozgniecione widelcem - nie miksujemy)
  • 1 łyżka przyprawy korzennej
  • 50 ml oleju rzepakowego
  • 1 i 1/2 łyżki rumu (dałem likieru pomarańczowego)
  • 100 g naturalnego jogurtu
  • 320 g mąki pszennej (dodałem 30% pszennej 1850)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 200 g czekolady
  • Czekoladę posiekać drobno (u mnie wyszło chyba grubo) nożem - odstawić. Mąkę wymieszać z solą, proszkiem do pieczenia i sodą. Jajka ubić z cukrem, dodać banany, skórkę z pomarańczy, przyprawę korzenną, rum,olej - wymieszać łącząc składniki. Następnie dodajemy na przemian partiami jogurt i mąkę ciągle mieszając. Na końcu wymieszać z kawałkami czekolady. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem i piec w nagrzanym piekarniku 180 C ok 50-55 minut . Po wyjęciu z piekarnika zostawić w formie jeszcze na ok 10 minut po czym wyjąć i studzić na kratce.

    Domowy schab suszony


    Bardzo smaczne - konkurencja do schabu po litewsku.

    Źródło: http://magiawkuchni.blox.pl/2013/03/Domowy-suszony-schab.html

    Składniki:
    ·                      1 kg schabu bez kości
    ·                      35 g soli ( 2 łyżeczki)
    ·                      1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu (u mnie czerwony w ziarnkach 1 łyżeczka)
    ·                      1 łyżka suszonego tymianku
    ·                      2 łyżki majeranku
    ·                      1 łyżka cukru u mnie puder
    ·                      6 kulek ziela angielskiego
    ·                      5 ząbków czosnku
    ·                      5 owoców jałowca
    ·                      3 suszone liście laurowe
    Schab umyć osuszyć, czosnek przetrzeć przez praskę i wymieszać z solą oraz cukrem pudrem natrzeć mięso - to spowoduje że mięso szybciej skruszeje. Następnie resztę przypraw utrzeć w moździerzu i obsypać mięso. (ja mięso obwiązuje dratwą aby uzyskało ładny kształt) - przełożyć do żaroodpornego naczynia i wstawić do lodówki na 5 dni (przewracając dwa razy dziennie i odlewając soki które mięso pości) .

    Po 5 dniach mięso owinąć trzykrotnie w pończochę lub specjalną siatkę do wędlin (zawinąłem w gazę i powisiłem w pomieszczeniu o tem ok. 20st a po 4 dniach 15st) , związać sznurkiem i powiesić w suchym ciepłym miejscu na 6 dni do wyschnięcia.

    Po tym czasie wyjąć mięso z pończochy i włożyć do lodówki na kolejne 4 dni - i gotowe.

    Podawać pokrojony w bardzo cienkie plasterki.

    sobota, 31 sierpnia 2013

    Sernik z malinowym curdem i ganache


    Sezon malinowy w pełni i nie mogło w nim zabraknąć wspaniałego sernika z malinowym curdem i malinowym ganache ( ale nazwy :-) ).
    Wielkie podziękowania dla Krystyny9 z cincin za źródło: http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=29374.

     
     




    niedziela, 25 sierpnia 2013

    Chleb pszenno-żytni


    W ramach  Na zakwasie i na drożdżach improwizacja na podstawie Vermont Sourdough

    Składniki:
    250g zakwas pszenny
    100g zakwas żytni
    700g mąka pszenna 1000 (znalazłem w Intermarche)
    100g żytnia 720
    300g wody (trzeba dodawać stopniowo aby ciasto było "średnio ścisłe")
    1 łyżka soli
    Wykonanie:
    Zakwasy łączymy dodajemy 200g wody (pozostała ilość wg potrzeb) i krótko (aby całość się połączyła) wyrabiamy robotem z hakiem na wolnych obrotach. Przykrywamy folią spożywczą i pozostawiamy na ok. 30 min. (autoliza :-) ).
    Dodajemy łyżkę soli i wyrabiamy robotem na wysokich obrotach, ok.10-15 minut, można jeszcze ręcznie - aby ciasto było miękkie i elastyczne, niestety może się trochę lepić i można podsypywać mąką lub pomagać sobie oliwą (na ręce i trochę na blat).
    Przekładamy do miski, przykrywamy folią spożywczą i pozostawiamy na ok. 30 min. Odgazowujemy (rozpłaszczamy i rozciągamy, możemy pomagać sobie oliwą jeżeli się klei). Składamy w kulę i ponownie pozostawiamy na 30 mi. Ponownie odgazowujemy i pozostawiamy na kolejne 30 min. Ponownie odgazowujemy i dzielimy na dwa bochenki. Umieszczamy w koszyczkach do wyrośnięcia na ok. 1 godz. lub do wyrośnięcia gdy ciasto naciśnięte palcem nie powraca od razu do swojego kształtu.
    Nacinamy wg upodobań i pieczemy w temp. ok. 230-240 st. przez 20-30 min do czasu uzyskania ładnego koloru i głuchego dźwięku po puknięciu w spód chlebka :-) (najlepsza metoda sprawdzania czy chleb jest gotowy).
    Jeżeli chcemy aby chlebek troszkę się błyszczał można po ok. 15 minutach spryskać go wodą.
    Studzimy na kratce.
    Chlebek bardzo dobry do kanapek, skórka po wystudzeniu robi się miękka.


    Sos paprykowy

    Nasz znajomy, zaopatrujący nas na "zielonym rynku" w warzywa podarował nam smakowity przepis - wypróbowany w 2012 r i ponownie wykonany w 2013.
     
    Uwagi i modyfikacje:
    - paprykę zawsze pieczemy w piekarniku : 180st ok 30-40 minut aż zacznie czernieć. Następnie obieramy ze skórki i pozbywamy się gniazdek nasiennych (tutaj jest chyba kilka sposobów na usuniecie skórki)
    - papryki ostrej nigdy nie dodałem więcej niż 2-3szt. na 3kg papryki słodkiej - zależy jak ostre są papryczki i jaką kto ma tolerancję na ostrość,
    - czasami całość przepuszczam przez maszynkę a czasami używam blendera lub miksera,
    -   gotuję zawsze dłużej albo po troszeczkę przez kilka dni :-)
     
    Ten sos podbił nasze ketchupy i chatneye - rewelacja z pieczonymi warzywami a także jako marynata do łososia.

    piątek, 16 sierpnia 2013

    Drożdżowe na jogurcie z owocami


    Przepis wg Joanny z cincin na Jogurtowa plecionka drożdżowa z jagodami :

    Składniki:

    500 g mąki

    50 g świeżych drożdży (dałem 42g)

    2 jajka (nie miałem i zastąpiłem 3 łyżkami przecieru z dyni)

    150 g mleka

    100 ml ulubionego jogurtu ( naturalnego lub aromatyzowanego)
    50 g cukru
    1/4 kostki masła (czyli chyba 50 – 60 g)
    100 g mrożonych jagód ( dodałem świeże brzoskwinie i śliwki z własnego chowu)
    szczypta soli, cukier puder do posypania


    Wykonanie:

    Mleko lekko podgrzać, wymieszać z drożdżami i 2 łyżkami mąki. Odstawić do wyrośnięcia. 

    Ubić jajka z jogurtem, cukrem i masłem. 

    Przesiać mąkę i połączyć ją z masą jogurtową i zaczynem. 

    Dokładnie wymieszać do uzyskania gładkiego ciasta- ciasto jest bardzo elastyczne, nie klei się do rąk.
    Odstawić na 30 minut.
    Wyrośnięte ciasto przełożyłem do firmy, rozpłaszczając na całą powierzchnię.
    Jagody rozmrozić, dokładnie odsączyć z soku i oprószyć mąką.
    Świerze śliwki i brzoskwinie rozłożyłem na cieście i posypałem cukrem muscovado a następnie kruszonką.
    Odstawić do wyrośnięcia na 10 minut.
    Piekłem ok 45 min w piekarniku nagrzanym do 180 st.C
     

     
     

    czwartek, 15 sierpnia 2013

    Nalewka brzoskwiniowa

    Nasza brzoskwinia zaowocowała pierwszy raz i od razu za dużo ... ale nie ma problemu i postanowiłem sobie poradzić z nadmiarem owoców.

    Źródło http://www.potrawyregionalne.pl/208,3035,NALEWKI_BRZOSKWINIOWE_.htm

    Składniki:
    4 kg dojrzałych brzoskwiń, 1,5 kg cukru, 0,75 litra spirytusu 96 %, 2 litr wódki 40 %.

    Wykonanie:
    Owoce umyć, osuszyć, pokroić w ćwiartki. Pestki odłożyć. Owoce wrzucić do gąsiorka, zasypać cukrem, przykryć ściereczką i odstawić na noc.

    Następnego dnia dodać kilka pestek brzoskwiniowych, zalać wszystką wódką i spirytusem. Gąsiorek szczelnie zamknąć i odstawić w nasłonecznione miejsce na 3 tygodnie, często nim potrząsając.
    Dodatki: kardamon + goździki.
    Po tym okresie zlać płyn, przefiltrować i rozlać do butelek. Odstawić w ciemne i chłodne miejsce na minimum 6 miesięcy.

    Pozostałe brzoskwinie można użyć jako dodatek do różnych deserów.
     

    środa, 17 lipca 2013

    Brownie - razowe

    Źródło http://www.kwestiasmaku.com/desery/brownie/brownie_z_orzechami/przepis.html
    Bardzo smaczne ciasto szczęścia ;-)
    Zamiast mąki można użyć mielonych orzechów a na wierzch pasują np. Wiśnie z nalewki.

    niedziela, 14 lipca 2013

    Chlebki żytnie proste w wykonaniu

    Kolejne weekendowe pieczenie w ramach akcji  NA ZAKWASIE I NA DROŻDŻACH
     
     
    
    Na dole Prosty żytni chleb radzieckiego żołnierza
    Na górze Żytni z żurawiną i orzechamihttp://zapachchleba.blogspot.com/2013/07/na-zakwasie-i-na-drozdzach.html

    Prosty żytni chleb radzieckiego żołnierza

     
     

    To jeden z łatwiejszych w wykonaniu, chleb żytni bardzo razowy - Prosty żytni chleb radzieckiego żołnierza z ciekawą historią opisaną tutaj http://mariana-aga.livejournal.com/117179.html.
    Zaczyn
    375 g ciasta zakwaszonego po 3 fazie z mąki żytniej razowej,
    450g mąki żytniej razowej
    15 g soli
    330 bardzo ciepłej wody (ok. 40*C)

    W wodzie, dokładnie, rozpuścić sól. Dodać zakwas i bardzo dobrze wymieszać – ja ubijałem w robocie jak białka – aby powstał jednorodny płyn bez grudek z widoczną pianką- ok 5 min. Przygotowanie ciasta
    Do zaczynu dodać mąkę, krótko wyrobić – do uzyskania jednorodnej konsystencji.
    Konsystencja bardzo gęsta ale nie za bardzo :-)
    Zostawić do fermentacji na ok. 2 godziny w temp. 30*C . Ciasto nieznacznie (a może i więcej) urośnie i pojawią się pęcherzyki powietrza. Przełożyć do keksówek wysmarowanych olejem (można wysypać mąką razową lub płatkami itp). Ciasto posmarować olejem (ręką) i przykryć szczelnie folią i pozostawić do wyrośnięcia w temp. 30*C na 35-50 min.
    Piekarnik nagrzać do 230*C .
    Pieczemy 10-15 min w 230*C a następnie dopiekamy 40 w 200*C.
    Natychmiast po wyjęciu z pieca posmarować/spryskać wodą. Jak każdy chleb żytni wymaga cierpliwości – można próbować następnego dnia (najlepiej piec ok. północy bo wtedy bardziej chce się spać niż jeść).

    Żytni z żurawiną i orzechami

     


    To jest jeden z najłatwiejszych w wykonaniu chlebków ale też jeden z najsmaczniejszych :-)
    Składniki:
    230 g zakwasu aktywowanego przez 3 dni (dokarmianie rano i wieczorem mąką i wodą)
    
    80 g wody (ciepła ok. 40st)
    1 łyżka cukru muscavado (ma charakterystyczny smak, można zastąpić miodem lub cukrem brązowym)
    1 łyżeczka soli (morskiej)
    35 g melasy (charakterystyczny smak, tym razem dodałem skrystalizowanej z trzciny cukrowej)
    1/2 - 1 szklanka żurawiny
    1/2 szklanki orzechów (najczęściej dodaję laskowe, laskowe prażone - włoskie też bardzo dobrze pasują)
    190 g mąki żytniej 720 (można eksperymentować: mąka drobna chleb bardziej "puszysty")
    Wykonanie:
    W wodzie rozpuszczamy sól, cukier i melasę. Mieszamy z zakwasem, dodajemy żurawine i orzechy.
    Wsypujemy mąkę i krótko mieszamy - ciasto powinno być bardzo gęste i najlepiej mieszać drewnianą płaską szpatułką-łyżką.
    Przekładamy do wysmarowanej olejem foremki, wierzch wyrównujemy dłonią z olejem.
    Proporcje na małą keksówkę (20cmx10cm), ciasto wypełnia ok. 3/4 foremki. Przykrywamy folią spożywczą i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 2-2,5 godziny - ciasto powinno podrosnąć do brzegów lub trochę więcej - słabo wyrośnięte będzie pękało w trakcie pieczenia.
    Pieczemy w gorącym piekarniku: 15 min. w 230 st. a następnie temeraturę  obniżamy do 200 st. i pieczemy 40 min.
    Chlebek studzimy na kratce a kroić mozemy dopiero po ok. 10 - 20 godzinach :-)

    niedziela, 7 lipca 2013

    Chleb moskiewski


    Chlebek wymaga więcej czasu w przygotowaniu ale jest tego warty:
    qd na cincin podała dokładną instrukcję wykonania:
    Chleb Moskiewski żytni
    Źródło:Chleb moskiewski
    Zakwas:
    20 g dojrzalego zakwasu z maki zytniej pełnoziarnistej 50/50
    80 g maki zytniej pełnoziarnistej
    56 g wody
    Wymieszać, przykryć pokrywką i odstawić na 6 godzin w temperaturze 28-30*. Zakwas powinien podwoić swoja objętość i zyskać porowatą strukturę oraz kwaśny zapach.
    Zaparka :
    50 g maki razowej pełnoziarnistej
    35 g czerwonego słodu ( fermentowanego, ja dodaję ciemny słód jęczmienny i czasami żytni litewski)
    pół łyżeczki mielonego kminku
    215 g wody.
    Zmieszać składniki, zaparzyć wrzątkiem i pozostawić w temp.65*C na 2 godziny. Potem pozwolić ostygnąć do 30-40 *.

    Zaczyn:
    130 g zakwasu
    300 g zaparki
    165 g maki żytniej pełnoziarnistej
    Wymieszać składniki, przykryć i pozostawić na 3-3,5 godziny w temp. 28-30 *C.

    Ciasto:
    Cały zaczyn
    175 g maki żytniej pełnoziarnistej
    8 g soli
    5 g patoki ( może być miód lub melasa)
    125 g wody
    Wymieszać wszystkie składniki w misce do jednorodnej struktury. Przełożyć do miski wysmarowanej olejem i pozostawić na 80-90 minut w temperaturze 30*C.

     Jak podrośnie, wyjąc na mokrą deskę i uformować bochenek mokrymi rękami i przełożyć do wysmarowanej i wysypanej formy. Przykryć i zostawić na 30-40 minut.

    Piec ok. 1 godziny w temperaturze 210*C.

    sobota, 6 lipca 2013

    Pszenny razowy

    W ramach akcji wspólnego pieczenia "Na zakwasie i na drożdżach" postanowiłem zaprezentować kilka wypieków, które wykonuję najczęściej.

    Chlebki pszenne jak bracia ...


    Pszenny razowy (po prawej)
    Chlebek ten piekę co tydzień dla rodziny, która nie reflektuje na pieczywo żytnie razowe (moje ulubione).
    Składniki (wzorowany na Tatterowym Prosty i pyszny razowiec):
    Porcja na 3 małe lub 2 duże bochenki.
    800g ciasta zakwaszonego pszennego (zakwas pszenny aktywowany metodą 3 stopniową)
    300g wody
    2 łyżeczki soli
    2 łyżeczki miodu
    800g mąki pszennej (mieszanka 600g drobnej np. typ 850 i 200g razowej np. 1850 lub 2000)
    1 łyżka słodu jęczmiennego (takiego do robienia piwa) - opcjonalnie
    Wykonanie:
    Używam maszyny do pieczenia chleba do wyrobienia ciasta. Program wyrabiania trwa ok. 1,5 godz.
    Do zakwasu dodaję wodę, w której rozpuściłem sól i miód. Następnie mąki.
    Podana porcja jest dość duża i w mojej maszynie wymaga pomocy sylikonową łopatką w pierwszej fazie wyrabiania.
    Konsystencja ciasta nie powinna by zbyt lejąca, bardziej do wybierania łopatką.
    Po zakończeniu programu przekładam do foremek wysmarowanych olejem i smaruje olejem wierzch chleba. Przykrywam folią spożywczą i pozostawiam do wyrośnięcia na ok. 1,5-2 godziny lub do podwojenia objętości.
    Wkładam do zimnego piekarnika nastawionego na 200st.C na 40 min. Po osiągnięciu temperatury docelowej (ok. 15-20 min) chleby spryskuję wodą (jedynie dla bardzo ładnego, błyszczącego wyglądu).
    Studzę na kratce - chlebek można jeść jeszcze ciepły :-).

    Pszenny (ten mały po lewej lub ten na górze na zdjęciu na dole) - improwizacja.
    Zostało mi ok. 150 g zawasu, dodałem trochę wody i mąki pszennej typ. 650. Wymieszałem, krótko, konsystencja dosyć gęsta. Pozostawiłem na ok. 30 minut - autoliza :-)
    Dodałem dużą szczyptę soli i zagniatałem ok. 10 minut do czasu aż ciasto było jednorodne i nie kleiło sią do rąk - gluten średnio wyrobiony.
    Nasmarowałem oliwą i zostawiłem na 40 min do wyrośnięcia. Odgazowałem - rozpłaszczyłem na blacie i złożyłem w kulę i pozostawiłem na ok. 1 godz.
    Ponownie odgazowałem, zrobiłem kulę i przełożyłem do okrągłej miseczki do wyrastania. Po ok. 1,5-2 godzinach włożyłem do piekarnika nagrzanego do 230 st.C bezpośrednio na blachę. Piekarnik 3 razy spryskiwałem wodą co 2 minuty. Piekłem ok. 25-30 minut.
    Skórka bardzo chrupiąca a miąższ bardzo pulchny - chlebek wyśmienity na ciepło z masełkiem :-)

    czwartek, 4 lipca 2013

    Nalewka truskawkowa

    Truskawki w tym roku szybko się kończą i nie ryzykowałem tylko już pierwsze zabezpieczyłem na zimę :-) ) wg poniższego przepisu:

    Truskawkówka*
    2 kg dojrzałych truskawek
    50 dkg cukru
    0,7 l spirytusu
    0,7 l wódki
    2 limetki

    Umyte i suche truskawki zasypać cukrem. Gdy puszczą sok zalać je spirytusem wymieszanym z wódką. Zamknąć szczelnie. nalewkę odstawić na 6 tygodni. Po tym czasie zlać alkohol do butelki a truskawki do słoiczka będą do deserów lub kosztowania :-). Do nalewu dodać sok z limetek lub cytryny. Można dodać odrobinę startej skórki. Odstawić na 2 tygodnie, przefiltrować. Zapomniec na 3 miesiące a właściwie na rok.

    niedziela, 2 czerwca 2013

    Chleb pszenny z płatkami owsianymi

     
    Zainspirowany przepisem Małej_Mi na Chleb pszenny z płatkami owsianymi dokonałem małej modyfikacji zastępując drożdże zakwasem pszennym (tym razem aktywowanym mąką pszenną 1850). Na 500 g mąki dodaję 400g zakwasu i ilość płynów zmniejszam o ok. połowę. Chleb bardzo dobrze wyrabia się w maszynie na programie 1,5 godziny. Konsystencja ciasta jest bardziej luźna.
    Od dłuższego czasu dodaję do chlebów pszennych razowych słodu zamiast cukru.
    Chlebek wyszedł delikatny i do dalszego eksperymentowania :-)


    sobota, 18 maja 2013

    Chleb Tatter czyli Pain de Campagne 2010


    Źródła: Chleb Tatter czyli Pain de Campagne 2010 (Tatter o Chlebie)

    Chlebek jest wspaniały: skórka nie za twarda, miękisz delikatny z dużą ilością dziurek. A na ciepło z masełkiem ... trzeba spróbować.

    Pain de Campagne 2010400g żytniego razowego zaczynu zakwasowego (hydracja 150% czyli 100g mąki+150g wody+2-3 łyżki zakwasu) - dałem 280g zakwasu 10 godzinnego + 120 zakwasu 3 fazowego
    1000g białej pszennej maki chlebowej - dałem 650
    60g maki pszennej razowej zwykłej - dałem graham 1850
    650 g wody 28C
    24g soli


    Zaczyn nastwić10 godzin wcześniej. Zostawić w temperaturze pokojowej.

    W dużej misce wymieszać zaczyn z woda, dodać obie maki. Całość wymieszać, krótko wyrobić, miskę przykryć szczelnie i zostawić na 30 minut.

    Następnie dodać sól i wyrobić elastyczne, delikatnie lepkie ciasto. Zostawić na 2 1/2 godziny do wyrośnięcia, składając ciasto co 50 minut.

    Podzielić na dwie części i z każdej ukształtować bochenek. Ciasto ułożyć w koszach złączeniem w górę i zostawić na 2 godziny do wyrośnięcia. W tym czasie rozgrzać piec do 260C( ja do 250 stopni bo najwyższa temperatura mojego piekarnika). Wyrośnięte bochenki przełożyć na łopatę, naciąć i szybko wsunąć do pieca. Piec z parą przez 2 minuty (po włożeniu bochenków do pieca spryskać wnętrze i powtórzyć jeszcze 3 razy co 30sek). Następnie zmniejszyć temp. do 240C i piec jeszcze 30-35 minut (u mnie 20 - 25 minut).

    niedziela, 12 maja 2013

    Granola z melasą


    Źródło http://owsianakraina.blogspot.com/2012/01/owsiana-granola-z-melasa.html?m=1

    Coś dla aktywnych i/lub dbających o zdrowie. Daje sporo energii przed treningiem i jest smaczną przekąską dla 
    łasuchów.


    Składniki:

    1,5 szklanki płatków
    2 łyżki niełuskanego sezamu
    2 łyżki siemienia lnianego
    2 łyżki słonecznika
    2 łyżki pestek dyni
    0,5 szklanki orzechów laskowych
    1/2 szklanki soku jabłkowego jednodniowego
    2 łyżki melasy
    2 łyżki miodu lub syropu z agawy
    szczypta soli
    szklanka suszonej żurawiny lub rodzynek BIO (opcjonalnie)

    Wykonanie:

    - piekarnik nagrzać do 140 st. C, blachę do pieczenia wyłożyć arkuszem papieru do pieczenia
    - wymieszać wszystkie składniki w misce, oprócz opcjonalnych bakalii i wysypać na blachę, wyrównać łyżką
    - piec 35 minut mieszając kilkukrotnie w trakcie pieczenia
    - przechowywać w suchym, zamykanym pudełku

    niedziela, 5 maja 2013

    Mrchewkowe z ananasem i nie tylko...



    Przepisów na ciasto marchewkowe jest wiele i są do siebie podobne.
    Przepis:
    4 jajka,
    1 szklanka oleju,
    2 szklanki marchewki (utartej na tarce duże oczka),
    2 szklanki mąki pszennej
    1-1,5 szklanki cukru (jeżeli dużo bakalii to lepiej 1 szklanka),
    1,5 łyżeczki sody,
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    1-2 łyżeczki cynamon,
    1-1,5 łyżeczki kakao,
    1 mała puszka ananasów ( 234 g ),
    2-3 szklanki bakalii (jak kto lubi),
    szczypta soli.
    Jajka utrzeć z cukrem. Dodawać stopniowo przesianą mąkę razem z proszkiem do pieczenia, sodą, solą, kakao i cynamonem. Następnie dodać olej oraz pokrojone w kostkę ananasy wraz z sokiem (to co jest w małej puszce), marchewkę a na końcu bakalie. Do mieszania używam robota MUM . Piec w temperaturze 180 stopni około 45 – 1 godziny (trzeba sprawdzać patyczkiem czy gotowe). Na wierzch polewa z roztopionej czekolady oraz uprażone migdały.

    Chleb żytni z żurawiną - wariacja na temat Borodinskiego

    Chlebek bardzo prosty i "szybki" w wykonaniu wg przepisu na Borodinsky ale bez kolendry. Możliwe kombinacje mąk np. mąki żytnie 720 i 2000 w proporcji 50/50 i dodatek rodzynek, żurawiny i orzechów lub jak tym razem (zdjęcie na górze) 70% mąka żytnia 720 i 30% mąka orkiszowa 2000 i dodatek żurawiny.

    Chlebek robi się szybko i ważnym składnikiem jest słód diastyczny :-) -
    Składniki:
    450g zakwasu zytniego (używam 3 dniowego aktywnego - dokarmiany rano i wieczorem w proporcji 100ml mąki+50 ml wody)
    380g mąki żytniej ( różne kombinacje: większa ilość drobnej 720 powoduje, że chlebek jest bardziej delikatny, dobrze też wychodzi z dodatkiem ok. 30% mąki pszennej razowej)
    8g soli morskiej
    160g letniej wody
    35g melasy (może być miód)
    20g słodu diastycznego (to taki, który wspomaga wyrastanie a nie daje smaku, używałem także żytniego litewskiego)
    ok. 1/2 szklanki żurawiny.
    W ciepłej wodzie rozpuszczamy sól i melasę a następnie łączymy z zakwasem. Dodajemy żurawinę i mąkę i krótko a dokładnie mieszamy całość. Konsystencja bardzo klejąca i dość gęsta (bardziej do przekładania łyżką niż przelewania). Przekładamy do keksówki wysmarowanej oliwą, wierzch ciasta wyrównujemy naoliwioną dłonią i przykrywamy folią spożywczą. Czas wyrastania od 2 do 4 godzin (ciasto dojdzie do brzegów foremki czyli urośnie prawie dwukrotnie). Czas wyrastania zależy od kilku warunków: "mocy" zakwasu, temperatury otoczenia, wilgotności i innych.
    Pieczemy 15 min w 230st a następnie ok. 40 min w 200st.

    sobota, 4 maja 2013

    Jagodzianki, z ciasta drożdżowego na śmietanie


    Jagodzianki, z ciasta drożdżowego na śmietanie - szczególnie poleca Krystyna9.
    Pychotka. Ciasto bardzo delikatne. Przy wyrabianiu troszkę klejące. Tym razem nadziane powidłami z malin (własna produkcja).
    Przepis:

    Składniki* 3,5 szklanki mąki + trochę do zaczynu i do formowania
    * 1/2 szklanki cukru + 1 łyżka do zaczynu (+ 1 cukier waniliowy)
    * 2 żółtka + 1 jajko
    * 1/3 szklanki ciepłego mleka (do zaczynu)
    * 2/3 szklanki kwaśnej śmietany (gęstej i kwaśnej)
    * 1/2 szklanki oleju z pestek winogron
    * 30-40 g drożdży (dałem 42g)
    * Szczypta soli

    * Jagody w ilości ok. 500ml wymieszane z 2 łyżkami bułki tartej i 2-3 łyżkami cukru
    lub
    * dżem, marmolada itp

    Sposób przygotowania:
    Z mleka, drożdży, cukru i mąki zrobić zaczyn (wymieszać wszystko razem) i odstawić do wyrastania.
    Do miski wsypać mąkę z solą. Żółtka i jajko ubić z cukrem i dodać do mąki. Dodać zaczyn a następnie mąkę i śmietanę (w oryginale: jajka+mąka+śmietana+zaczyn). Wyrobić ciasto aż stanie się jednolite. Następnie stopniowo dodajemy olej, wciąż wyrabiając ciasto. Dobrze wyrobione ciasto powinno miękkie i powinno odchodzić od dłoni (wyrabiałem robotem z hakiem ok. 30 min. i nadal się kleiło do misy). Ciasto należy przysypać garstką mąki , przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania. Powinno podwoić swoją objętość.
    Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat posypany mąką i jeszcze raz wyrabiamy, aż zabierze całą mąkę. Ciasto może być lekko klejące. Dzielimy teraz na mniejsze kawałki ( mnie wyszło 19 bułeczek), które rozpłaszczamy na placuszek, na środku którego wsypujemy po 1 łyżce jagód wymieszanych z bułką tartą i cukrem lub innym nadzieniem wg uznania. Ciasto jest bardzo elastyczne i łatwo da się "napełnić" dowolnym nadzieniem . Zlepiamy i układamy na blaszce zlepieniem do dołu, do wyrastania (ok. pół godziny). Wyrośnięte bułeczki można posmarować mlekiem skondensowanym, roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem perłowym, kruszonka . Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy do uzyskania złotego koloru tj. ok. 25 minut (czas pieczenia zależy od piekarnika).
    Studzimy na kratce

    czwartek, 2 maja 2013

    Kruszonka

    Jeżeli ciasto drożdżowe to na pewno z kruszonką :-)
    Przepisów jest bardzo dużo a kruszonka wg poniższej receptury (wg zyglis z cincin) jest długo krucha :-)
    Przepis:
    8 dag mąki,
    5 dag masła,
    5 dag cukru (kryształ).
    Wykonanie: mąkę zmieszać z cukrem i dodać masło. zagniatać do uzyskania jednorodnej konsystencji.

    niedziela, 28 kwietnia 2013

    Frigolotti


    Przepis pochodzi z dodatku „Kuchnie Świata” do Gazety Wyborczej - włoskie ciasteczka pieczone na wielkanoc. W tym roku nie zdążyły na świąteczną porę ale to przecież nic nie szkodzi...
    Przepis:
  • 250 g mąki pszennej
  • 175 g z zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 200 g zmielonych migdałów
  • 1 jajko
  • 1 g suchych drożdży
  • skórka otarta z 2 cytryn lub pomarańczy
  • 1 cukier waniliowy
  • 100 g czekolady 
  • około 150 g orzechów laskowych 

  • W misce lub na stolnicy posiekać nożem masło z mąką. Gdy składniki połączą się (ale nadal będą sypkie), dodać pozostałe składniki oprócz czekolady i orzechów laskowych, dokładnie wyrobić. Pod koniec wyrabiania dodać czekoladę i szybko zagnieść, aby czekolada nie zaczęła się rozpuszczać pod wpływem ciepła rąk.
    Z powstałego ciasta formować nieduże kulki . Kuleczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na środek każdej wcisnąć orzech, lekko ją spłaszczając. Orzech lepiej wcisnąć dosyć mocno, gdyż lekko wciśnięty ma tendencję do wypadania po upieczeniu.
    Piec ok. 8 – 10 minut w 185 st.C. Ciasteczka lepiej pilnować podczas pieczenia, bo łatwo przegapić moment, gdy się przypiekają za bardzo. Ciasteczka, gdy są gotowe powinny mieć lekko złoto-brązowy kolor (nie powinny być całkiem blade). Bezpośrednio po wyciągnięciu mogą być odrobinę miękkie, ale stwardnieją i nabiorą kruchości po wystygnięciu.
    Po wyciągnięciu z piekarnika zostawić ciasteczka na 1-2 minuty na blaszce, a potem przełożyć na kratkę do ostygnięcia. Po ostygnięciu oprószyć cukrem pudrem.

    Jagodzianki na jogurcie


    Jak zaglądnąłem do blogga Krystyny9 http://krystyna9.livejournal.com/53215.html, mistrzyni wypieków a szczególnie drożdżowych od razu wiedziałem, że czas na jagodzianki. To nic, że nie ma jagód i nie miałem greckiego jogurtu...
    Jagodzianki na greckim jogurcie ale bez greckiego jogurtu tylko na zwykłym jogurcie:
    Składniki ciasta:
    3 szklanki mąki + do wyrabiania
    3 żółtka + 1 jajko
    170g jogurtu 1,5%
    Ok. 60 ml ciepłego mleka
    Ok. pół szklanki cukru (można dać więcej)
    40 g drożdży
    120 g masła bardzo miękkiego, prawie rozpuszczonego
    3 łyżki oleju
    Szczypta soli
    Dla nadzienia:
    Pół litra jagód, cukier, 2 łyżki bułki tartej
    Ser + żółtko+ cukier puder
    Drzem malinowy
    Sposób przygotowania:
    Do mleka dodać drożdże, łyżeczkę cukru i ze trzy łyżki maki. Wymieszać razem i odstawić do wyrastania. Do miski wsypać mąkę z solą, dodać jogurt. Żółtka i jajko ubić razem z cukrem aż do rozpuszczenia się cukru. Wlać olej i wymieszać aż powstanie taka niby emulsja. Dodać do mąki razem z wyrośniętym zaczynem. Wyrabiać. Jak ciasto będzie już jednolite, należy małymi porcjami dodawać masło, wciąż wyrabiając. Wyrabiać aż ciasto będzie odchodziło od dłoni. Przysypać mąką i odstawić przykryte lekko wilgotną ściereczką lub folią spożywczą, do wyrastania. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
    Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat posypany mąką i krótko wyrobić. Teraz już możemy zacząć formować bułeczki. Ja robię małe i wychodzi mi 20 sztuk. Do tej ilości bułeczek potrzebne mi było pół litra jagód. Jagody mieszam z cukrem i 2 łyżkami bułki tartej.
    Uformowane bułki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć i odstawić do wyrastania na ok. pół godziny. Wtedy należy je posmarować : mlekiem skondensowanym, pozostałym białkiem lub rozkłóconym całym jajkiem do wyboru. Ja na wierzch bułeczek daję jeszcze kruszonkę.
    Bułki wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 20 – 30 minut

    niedziela, 21 kwietnia 2013

    Dipy wg Marty Gessler http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53667,13612255,Szmaragd_w_sosie__Lekkie__wiosenne_dipy.html

    Dip brokułowy

    1 brokuł (podzielony na różyczki i sparzony w osolonej wodzie), 1/2 pęczka pokrojonej natki pietruszki, 1 łyżka maślanki, 100 ml oliwy, 1 łyżka soku z cytryny, 3-5 listków mięty, sól, pieprz, (opcjonalnie 1/2 tahini). Zmiksować składniki w blenderze
    Dip ze szpinakiem i fasolą

    240 g (1 puszka białej fasoli, opłukanej i osuszonej), 250 g świeżego szpinaku (zanurzony w gorącej wodzie na 50 s, odcedzony), 3 łyżki soku z cytryny lub limonki, szczypta kuminu, sól, pieprz, 3-5 kropli oleju sezamowego (opcja). Składniki zmiksować w blenderze.
    Dip "zielona bogini"

    1 dojrzałe awokado (obrane i pokrojone), 2 dymki (zielone i białe części drobno pokrojone), 120 ml maślanki, 4 łyżki estragonu, 4 łyżki pokrojonej natki pietruszki, 2 łyżki pokrojonego szczypiorku, 2 łyżki białego octu winnego lub sok z cytryny, sól, pieprz. Zmiksować w blenderze na gładko.
    Moje uwagi: uważać z dodawaniem cebulek od szczypiorku.

    "Chleb Babci za pół ceny" wg Mirabbelki


    "Chleb Babci za pół ceny" , zakwas na gotowanym ziemniaku (przepis przygotowała Mirabbelka z cincin.cc).

    Chlebek jest bardzo prosty w wykonaniu oczywiście za wyjątkiem ugotowania ziemniaków.
    W smaku kwaskowaty a dodatek kminku daje mu charakter.
    Miękisz sprężysty a dodatek ziemniaka przedłuża mu świeżość - nie wiem na jak długo bo nie zdążył doczekać.

    Składniki ( na 2 formy keksowe dł 25 cm wys. 7 cm):
    Zrobiłem z 1/2 porcji na spróbowanie.
    ok 1 kg maki żytniej typ 720
    2 duże ziemniaki
    1/4 szklanki mleka
    1 szklanka wody
    14g soli
    Kminek opcjonalnie - moim zdaniem koniecznie !!!

    Z powyższych składników zrobić zakwas:
    Ziemniaki ugotować w 1 szklance wody do miekkości, wodę z gotowania zachowac i przestudzić
    250g mąki połączyć z utłuczonymi lub zmiksowanymi ziemniakami, wodą i mlekiem
    Pozostawić w ciepłym miejscu na 24 godziny - przyspieszyłem proces o 12 godzin dodając 1 łyżeczkę "starego" zakwasu żytniego :-)

    Dodać 100g mąki, wymieszać - pozostawic na 12 godzin
    Dodac kolejne 100g maki, wymieszać - pozostawic na 12 godzin
    Po tym czasie zakwas powinien już pięknie przyrastac i być pełen pęcherzyków (warunek: musi mieć ciepło!) - u mnie stał w kuchni bez specjalnego podgrzewania temp. ok. 21-22 st.
    Do powstałego zakwasu ( już po odjęciu tych kilku łyżek jw) dodać tyle mąki, aby utworzyło się ciasto. Najlepiej dodawać stopniowo. U mnie wmieszało się ok 400g. Jeśli sypnie się nam za dużo maki, możemy to skorygować dodając parę łyżek wody.
    Dodać sól i jakieś zioła, jeśli lubimy. Wymieszać na jednorodną masę. Ciasto chlebowe ma być niezbyt gęste, takie aby można było je jeszcze mieszać łyżką.
    Nałożyć do foremek wysmarowanych olejem, wysypanych mąką lub wyłożonych papierem do pieczenia (ja nie wysypuję mąką i nie wykładam papierem) do połowy ich wysokości lub minimalnie więcej.
    Przykryc szczelnie folia spozywczą, można ja posmarować olejem od środka (ja smaruję olejem każdy chleb foremkowy nie smaruję folii), aby się nie przykleiła do wyrośnietego chleba. Rośnięcie trwa ok. 2,5-3 godziny!

    Można go piec wkładając do zimnego piekarnika, nastawionego na 230st C. Tak pieczony urosnie jeszcze minimalnie w nagrzewajacym się piekarniku. Mój piekł się 40 minut. Ale czas zależy oczywiście od piekarnika - u mnie także 40 minut i nie trzeba było dopiekać.
















    Zrobiłem też w wersji bardziej razowej 50/50 mąka żytnia 2000/720 dodawana do zakwasu i ciasta.





    sobota, 9 lutego 2013

    Chleb razowy ze słonecznikiem (wg Tatter)

     

    Przepis oraz rady otrzymałem od Tatter z Cincin, za co serdecznie dziękuję bo chlebek jest pyszny:

    Autorem przepisu jest Gerhard Kellner "Rustikale Brote aus deutschen Landen".
    Ilości na dwie duże keksówki (w zaleznosci od pojemnosci blaszki)

    Zaczyn:
    320g maki żytniej razowej
    320g wody
    30g aktywnego zakwasu
    Wymieszać, zostawić w 26C na 16 hrs.
    Ja użyłem od razu 670g zakwasu aktywowanego metodą 3 stopniową (ciasto zakwaszone).
     
    Namaczanka:
    200g uprażonych nasion słonecznika (na patelni, kolor ciemno złoty nie za bardzo brązowy :-) )
    200g gorącej wody
    15g soli
    Nasiona i sol zalac woda. Przykryc Zostawic na 16hrs.
    Wariant II: 100g słonecznika i 100g pestek z dynii

    Zaparka:
    460g mąki żytniej razowej
    460g gorącej wody
    15g soli
    Mąkę z solą zalać wodą, wymieszać i zostawić na 16hrs.

    Ciasto chlebowe:

    Cały zaczyn (ciasto zakwaszone)
    Cała namaczanka
    Cała zaparka
    330g mąki pszennej razowej (użyłem 1850) wariant II: orkiszowa razowa
    20g drożdzy (nie użyłem - rosło jak należy)
    2 łyłeczki ekstraktu słodowego (jeszcze nia miałem i użyłem golden sirup)
    15g słodu zytniego niefermentowanego diastycznego, o tego:http://www.salyklas.lt/index1.php?m=2&product=1&lang=EN (dodałem ok. 20g słodu ciemnego litewskiego)

    Wymieszac wszystkie skladniki i dobrze wyrobic 10 minut (najlepiej ręką, łyżką nie da rady- ciasto jest dosyć zwiezłe w konsystencji razowców - do przekladania a nie przelewania).
    Zostawic na 30min (u mnie ok. 1 godzina - podrosło ok 30%).
    W tym czasie przygotować blaszki: wysypać nasionami słonecznika, ciasto podzielić, włożyć do foremek, wyrównać powierzchnie, wciskając w nią ziarna słonecznika (nieprażone).
    Zostawić do wyrosnięcia na 1 h 15 min w 32C lub odpowiednio dlużej w temperaturze pokojowej (u mnie temp. ok 27st i rosło ok. 2 godz. - podwoiło objętość).

    Piec w 250C - 15, potem w 180C - 45 min. Można dopiekać 10-15 min bez formy (nie dopiekałem).

     
    Wariant II