JADŁOSPIS


JADŁOSPIS :
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2021

Drożdżowe z rodzynkami


Na blogu Krystyny Banaczkowskiej można znaleźć wiele wspaniałych przepisów, a jeżeli chodzi o słodkie wypieki, to jest to główne źródło uniesień wizualnych a także smakowych.
Uwielbiam ciasta drożdżowe i musiałem wypróbować przepis na wigilijne ciasto drożdżowe z bogatym dodatkiem rodzynek.

Moje uwagi:
- użyłem 150g mąki krupczatki, 300g mąki jasnej orkiszowej i 300g mąki pszennej 750,
- po dodaniu masła i oleju dodałem ok. 30g pasta/levieto madre czyli "słodkiego" zakwasu,
- ciasto było wspaniale sprężyste,
- 2 keksówki okazały się za małe - być może dodatek pasta madres dodał dodatkowej mocy,
- do jednej części dodałem wypełnienie cynamonowe: masło+cukier muscovado+cynamon,
- ciasto jest niesamowicie puszyste i uznałem je za najlepsze drożdżowe jakie upiekłem.

Ciasto drożdżowe z rodzynkami (podaje za Krystyną)

Składniki:
* 750 g mąki (miałam mąkę tortową i ok. 150 g maki krupczatki w tym było)
* 250 ml ciepłego mleka
* ok. 3/4 szklanki cukru (ja cukier sypę z torebki i nigdy dokładnie nie wiem ile go jest)
* 3 całe jajka plus 1 żółtko (jajka miałam większe - XL. Jeżeli są mniejsze to dodać 1 jajko więcej)
* 100 g roztopionego ale przestudzonego masła
* ok. 100 ml oleju (z pestek winogron był)
* 25 g drożdży
ok. 150 g rodzynek 

Sposób przygotowania:

Jako że drożdże miałam zamrożone, to najpierw zostawiłam je na ok. 15 minut a następnie dodałam łyżeczkę cukru i kolejne 15 minut. Po tym czasie dolałam ok. 100 ml ciepłego mleka i dodałam 1 łyżkę mąki. Po kilku chwilach wymieszałam wszystko i zostawiłam do wyrastania.
Do misy robota wsypałam mąkę i wlałam pozostałe mleko. Jajka i żółtko ubiłam do białości z cukrem aż cukier cały się rozpuścił, dodałam do maki. Dodałam również zaczyn. Zaczęłam wyrabiać ciasto.
W międzyczasie rodzynki zalałam gorącą wodą i je zostawiłam na ok. 5 minut, wypłukałam je a następnie odcisnęłam solidnie i wyłożyłam na spory talerz.
Kiedy ciasto już dokładnie się połączyło i chwilę jeszcze wyrobiło, dodałam na trzy tury roztopione masło. Masło musi bardzo dokładnie wchłonąć się w ciasto. Teraz na trzy tury wlewałam olej. I ponownie ciasto dokładnie go wchłonęło.
Rodzynki oprószyłam delikatnie mąką i dodałam do wyrobionego już ciasta. Robot jeszcze go wyrabiał na wstecznym biegu aż rodzynki rozłożyły się równomiernie w całym cieście.
Ciasto bardzo delikatnie oprószyłam mąką, miskę nakryłam folią spożywczą i odstawiłam ciasto do wyrastania w ciepłe miejsce. Ciasto podwoiło swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto wyjęłam na oprószony mąka blat i odgazowałam a następnie lekko wyrobiłam i podzieliłam na dwie części. Jedną część zrobiłam tradycyjnie, bez żadnych innych dodatków , poza rodzynkami, których jest i tak dużo. Uformowałam najpierw w spory prostokąt a następnie rolowałam go, po każdym zawinięciu sklejając nadgarstkiem wzdłuż zawinięcia. Włożyłam do keksówki , okleiłam ją folią i odstawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia wielkości.

Drugą część ciasta, rozwałkowałam na dość długi prostokąt i posmarowałam mieszaniną roztopionego masła, dwóch łyżek kakao i 3 łyżek cukru pudru. Zawinęłam w roladę i włożyłam do drugiej keksówki. Nakryte folią ciasta wyrastały sobie do podwojenia wielkości.

Wyrośnięte posmarowałam pozostałym białkiem, wymieszanym z 2 łyżkami mleka. Na wierzch posypałam dość suto kruszonką, tak jak robiła to mama (przepisu na kruszonkę tu nie podaję bo w tagach można dojść do przepisu).
Ciasto piekłam w piekarniku nagrzanym do 170-175 stopni ok. 40 minut (piszę ok. bo nie mam pojęcia ile czasu tam spędziło)
Upieczone wyjęłam na kratkę do studzenia i po ok. 10 minutach wyjęłam je z form. Stygło ułożone na kratce.


piątek, 3 maja 2019

Bułki poznańskie z przedziałkiem na podmłodzie



O dłuższego czasu przymierzałem się do bułek poznańskich i przyszedł na nie czas... będą na sobotnie śniadanie :-)
Moje uwagi:
- ciasto wyszło dosyć wolne i dosypałem ok. 100g mąki,
- można użyć więcej soli.

Źródło: https://margarytka.blogspot.com/2016/02/buki-poznanskie-z-przedziakiem-na.html

Składniki na 9 bułek:

Podmłoda:
2 g świeżych drożdży
200 g mąki pszennej chlebowej typ 750
200 g letniej wody

Ciasto właściwe:
cała podmłoda
10 g świeżych drożdży
400 g mąki pszennej chlebowej typ 750
200 ml letniej wody
10 g (1 łyżeczka) soli

Dodatkowo:
1 małe jajko
czarny i jasny sezam lub mak.

DZIEŃ PRZED PIECZENIEM
Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki na podmłodę i odstaw do fermentacji w temperaturze pokojowej na około 12 – 16 godzin.

DZIEŃ PIECZENIA
Rozpuść drożdże w wodzie i razem z pozostałymi składnikami dodaj do zaczynu.
Zagniataj ciasto na bułki poznańskie na oprószonej stolnicy przez około 7 minut, aż ciasto przestanie się kleić do rąk.
Po wyrobieniu ciasta odstaw je na około 2 – 3 godziny przykryte folią spożywczą w temperaturze pokojowej.
Ciasto jest gotowe, gdy co najmniej podwoi swoją objętość. Jeśli będzie ciasta więcej – jeszcze lepiej
Wyrośnięte ciasto przełóż na stolnicę obsypaną mąką. Lekko zagnieć ciasto i podziel na 9 równych części.
Każda bułka około – 110 g. Z każdej porcji ciasta uformuj bułeczkę i zrób koniecznie przedziałek.
Ułóż na blasze do pieczenia 3 rzędy po 3 bułki i odstaw na około 30 – 40 minut.
Rozgrzej piekarnik do 230 stopni i zaparuj.

Posmaruj bułki rozmąconym jajkiem i posyp ziarnami, wstaw blachę do piekarnika, zaparuj piekarnik i piecz około 15 minut.
Po tym czasie wyjmij bułki i wystudź na kratce.