poniedziałek, 16 stycznia 2017

Piec chlebowy

Rok 2016 zakończyłem 31 grudnia pierwszym wypiekiem chleba z własnego pieca chlebowego - taki "niewielki" noworoczny prezent o wadze ok. 500kg.
Wyzwaniem okazało się jego ulokowanie w "tymczasowym" miejscu.


Pierwsze chlebki miały śliczny czarny kolor (trudno o inny przy temp. wypieku 350 st.) ale po lekkiej obróbce, wnętrze nadawało się do spożycia (poniżej chlebki jeszcze jasne ale niewygarnięty żar szybko zrobił swoje).


A pizza w 3 minuty jest na prawdę wyśmienita

Zgodnie ze staropolskimi radami: każdy musi nauczyć się obsługi swojego pieca - co czynię każdego tygodnia i coraz bardziej mi się podoba (poniżej chleb pszenno-żytni wyrastający w lodówce wg czeskiej receptury :-))



3 komentarze:

  1. jej , aż ciut zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezła zabawa i do wszechstronnego kuchennego wykorzystania - tylko pogoda nie najlepsza 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezentu tylko pozazdrościć!!!

    OdpowiedzUsuń